Miniwieże mogą się od siebie różnić między innymi mocą.

Kawalerka a sprzęt grający, czyli mała wielka mikrowieża

Sondaże dotyczące rynku nieruchomości od paru lat pozostają niezmienne – Polacy najchętniej kupują i wynajmują kawalerki. Trudno się nie zgodzić, że małe mieszkanko ma wiele zalet, zwłaszcza, jeśli jesteśmy młodym człowiekiem na dorobku, który przez najbliższych kilka lat nie planuje zakładania rodziny.

Kawalerki są tanie, szybko się sprzątają, a dodatkowo – przynajmniej według sondaży – kiedy nasza sytuacja życiowa ulega zmianie i zakładamy rodzinę, łatwo je z zyskiem sprzedać lub, również z zyskiem, wynajmować. Jednak małe mieszkania mają też kolosalną wadę – doskonałą akustykę. Zwłaszcza, jeśli nasze przytulne gniazdko znajduje się w bloku z wielkiej płyty. Jeszcze pół biedy, jeżeli na przysłowiowe ucho nadepnął nam przysłowiowy słoń, dzięki czemu możemy zadowalać się słuchaniem ulubionych utworów na słuchawkach lub przez głośniki komputerowe. Sprawa komplikuje się jednak, jeżeli jesteśmy melomanem, którego ulubioną rozrywką są popołudnia spędzane na słuchaniu ukochanej kolekcji winyli. Co możemy zrobić w takiej sytuacji?

    1. Rozwiązanie do każdego pomieszczenia

Oczywiście pierwszym rozwiązaniem, które nasuwa się na myśl. Są słuchawki. Załóżmy jednak, że z jakiś względów słuchawki nie wchodzą w grę. Jak pogodzić jakość muzyki i utrzymanie dobrych stosunków z sąsiadami? Czy to w ogóle możliwe? Na szczęście tak! Już od jakiegoś czasu na ogólnoświatowych rynkach muzycznych można natknąć się na niesamowicie praktyczne urządzenia, jakimi są mikrowieże. Te niepozorne pudełeczka doskonale sprawują się w oszczędnych powierzchniowo apartamentach, a także są świetnym dodatkiem do pokoju zakochanego w muzyce nastolatka czy studenckiego, dzielonego mieszkania. Trudno w to uwierzyć, ale dzięki innowacyjnym rozwiązaniom, takim jak jedwabne membrany głośników czy nowoczesne technologie, jak na przykład Bass Reflex stosowane przez markę Philips, możliwości mikrowież niemal w niczym nie ustępują ich pełnowymiarowym odpowiednikom! No dobrze, może dużym przekłamaniem byłoby twierdzenie, że mikrowieża sprawdzi się podczas imprezy w lofcie na kilkaset osób, ale już podczas prywatnego użytku lub przyjęcia w niewielkim gronie znajomych tego rodzaju sprzęt sprawuje się naprawdę świetnie!

    1. Mikrowieża dla tradycjonalistów

I teraz powinno paść pytanie „a co z wielbicielami winyli”? Również o nich pomyślały firmy fonograficzne. Popularność tradycyjnych czarnych płyt z roku na rok rośnie, a coraz więcej osób ceni sobie jakość dźwięku winyli oraz pewien rodzaj towarzyszącej im wyjątkowości, dzięki której zwykłe słuchanie muzyki staje się rodzajem nabożnie celebrowanego rytuału. Właśnie dlatego wspomniany już Philips postanowił wznowić swój popularny w latach sześćdziesiątych gramofon, nadając mu oczywiście nieco współczesnego sznytu! Mikrowieża-gramofon Philipsa umożliwia słuchanie ukochanych płyt winylowych, a także odtwarzanie muzyki z przenośnych urządzeń czy też zwykłych płyt. Dzięki temu pragnąc kupić sprzęt odtwarzający winyle nie musimy się już martwić o to, jak będziemy słuchali reszty naszej kolekcji, a kompaktowe rozmiary gramofonu są gwarancją, że mikrowieża zmieści się oraz będzie dobrze brzmiała w każdym, nawet najmniejszym pomieszczeniu!

Osoby zainteresowane kupnem mikrowieży lub wciąż poszukujące idealnego urządzenia tego typu więcej informacji na temat opisanych produktów znajdą na stronie philips.pl.

Miniwieża świetnie sprawdzi się we wnętrzach o niewielkim metrażu.

Zapisz

Zapisz

Kawalerka a sprzęt grający, czyli mała wielka mikrowieża
Oceń wpis

Say Something